[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Ciekawe jak? - zainteresował się Scott.
S
R
PorwÄ™ tÄ™ cholernÄ… bluzkÄ™ i uwolniÄ™ siÄ™ sama. Oto, co
zrobię! - warknęła. - No, a teraz idz już sobie i zostaw
mnie samÄ…, dobra?
Myślisz, że jestem taki głupi? - Roześmiał się. - Szy-
kuje się niezłe widowisko, a ty chcesz, żebym sobie
poszedł?
Jeśli masz choć odrobinę przyzwoitości, to właśnie
tak zrpbisz - oświadczyła Lyle z godnością.
Czy wiesz, że masz naprawdę ładne nogi? - ciągnął
Scott, ignorując jej wypowiedz. - Powinnaś częściej
nosić szorty. W jaki sposób zdołałaś się tak ładnie
opalić, skoro ciągle widzę cię w tych okropnych dre-
sach?
Lyle zarumieniła się ze wstydu i upokorzenia. Nagle
uświadomiła sobie, jak musi wyglądać, leżąc na brzu-
chu z wystawionymi gołymi nogami w przykrótkich,
ciasnych szortach:
Poczuła, jak wzbiera w niej gniew.
-Nie mam zamiaru dyskutować z tobą na temat
mojej garderoby - powiedziała chłodno. - Pytam
ostatni raz, pomożesz mi się stąd wydostać czy nie?
Nutka desperacji brzmiąca w głosie dziewczyny za-
alarmowała Scotta.
-Przepraszam, Lyle - powiedział skruszonym to
nem. - Wiem, że nie powinienem się z tobą drażnić.
To dlatego że zwykle jesteś taka wyniosła i niegrzecz-
na. Wybaczysz mi, prawda?
S
R
Jednocześnie jego palce zręcznie wyplątywały cienki
materiał spomiędzy metalowych rur.
Ja? Niegrzeczna?! - obruszyła się Lyle. - Ty chyba
sobie kpisz! A co z... - urwała, Czując, że napięcie
zelżało. Westchnęła z ulgą i wyczołgała się spod sa-
mochodu, rozcierając zdrętwiałe kończyny.
Ojejku! Jak ja wyglądam - zawołała na widok usma-
rowanej błotem bluzeczki i szortów. - Dzięki, Scott.
Przepraszam, że byłam trochę niegrzeczna, ale tam
pod samochodem wcale nie było mi do śmiechu.
Mężczyzna milczał. Jego dłonie dotykały pleców
dziewczyny tak, jakby trzymał ją w objęciach. Lyle
uniosła głowę, napotykając na głodne, pociemniałe z
pożądania oczy. Wstrzymała oddech. Palce Scotta
przesunęły się w górę i zatrzymały na kuszących wy-
pukłościach jej pełnych piersi. Była jak zahipnotyzo-
wana. Sama nie wiedziała, dlaczego pozwala mu do^
tykać się w ten sposób. Czuła jedynie ciepło dużych,
silnych dłoni. Nagle ogarnęła ją tęsknota, tak bolesna
i słodka zarazem, że zadrżała przerażona intensywno-
ścią tych doznań.
Zdawać by się mogło, że czas stanął w miejscu. Nie
opodal przejechał samochód, jakiś pies przebiegł po
pustym placu w pogoni za unoszonym przez wiatr
strzępkiem gazety.
Lyle drgnęła gwałtownie, wracając do rzeczywistości.
Ręce Scotta zsunęły się z jej piersi. Pomógł jej
S
R
wstać. Zatroskanym spojrzeniem obrzucił podrapane
kolana dziewczyny.
Przepraszam - powtórzył pełnym skruchy tonem. -
Gdybym wiedział, że się skaleczyłaś, byłbym zaraz ci
pomógł. Bardzo boli?
Nie, skąd! Nic mi nie jest - zapewniła go pośpiesznie
Lyle. - To tylko moja duma została zraniona -
zażartowała.
Wiesz co, mój wóz jest już umyty. Pomogę ci -
zaproponował. - Ty posprzątasz w środku, a ja skoń-
czÄ™ tutaj, dobrze?
Lyle zawahała się. Kobieca duma zmagała się z chę-
cią przyjęcia zaoferowanej pomocy. Spojrzała w nie-
bieskie oczy Scotta i zadrżała. Znowu poczuła na
swoich piersiach jego duże, ciepłe dłonie...
To bardzo miło z twojej strony - wykrztusiła, po-
śpiesznie odwracając wzrok. - To znaczy, jeśli nie
masz nic innego do roboty. Nie chciałabym...
Dla ciebie zawsze mam czas - uśmiechnął się Scott. -
Zresztą i tak muszę jeszcze pokręcić się po mieście.
Oddałem filmy do wywołania i pomyślałem, że mógł-
bym przy okazji umyć samochód. Nie wiedziałem, że
ciÄ™ tu spotkam.
Lyle w milczeniu kiwnęła głową. Z kieszeni szortów
wyjęła garść dwudziestopięciocentówek i podała mu
je bez słowa, po czym zniknęła w przyczepie.
Abercrombie otworzył zaspane oczka i że Zdziwię-
S
R
niem popatrzył na swoją panią, Lyle szybko zrzuciła
zabłocone ubranie i wskoczyła pod prysznic.
-Jestem wesoły wędrowniczek! - powitała wy
chodzącą z łazienki panią mała papużka. - Lyle to
seksowna babka!
Lyle skrzywiła się lekko, z niepokojem zerkając w
stronę okna. Miała nadzieję, że to ostatnie stwier- [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • freetocraft.keep.pl
  • Strona Główna
  • Dalton Reed [All Things Impossible 01] Crown of the Realm 2e (pdf)
  • Mistress Margot A Tale of Sapphic Ensl Susanna Valent
  • Christie Agatha Pajć™czyna
  • Tajemnice_uwodzenia
  • Machine Learning Algorithms in Java (WEKA)
  • HowToReadLiteratureLikeAProfessor
  • William K. Hartmann Mars Underground
  • A.A.V.V.Hallucination Orbit
  • Harrison, Harry Captive Universe
  • Howard Robert E. Conan Córalodowegoolbrzyma
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • stacjefm.opx.pl