[ Pobierz całość w formacie PDF ]

zbiorników z algami. Joanna chciała mu pomóc, ale zachował się wobec niej skandalicznie.
Po prostu wyrzucił ją z korytarza.
W ogóle ostatnio jest bardzo nerwowy. W pół godziny pózniej, gdy przechodziłem korytarzem do łazienki
i wyłoniłem się niespodziewanie za jego plecami  aż podskoczył. Nie dziwię się Stefanowi, że mógł go
podejrzewać o jakieś złe zamiary. Gdybym nie wiedział co robi (czyścił zbiornik po wymarłej kolonii),
mógłbym również posądzić go o spiskowanie. Zachował się wręcz jak mały chłopak schwytany na
gorÄ…cym uczynku. Albo jakby naprawdÄ™
ujrzał diabła.
Postąpiłem trochę brutalnie i nietaktownie  ale wieczorem zapytałem Joannę o Emila.
Może nawet z tego by coś wyszło, gdyby nie to, że... była to właśnie Joanna. Nie potrafię
patrzeć spokojnie w jej oczy. Zupełnie mnie to wytrąca z równowagi...
Joanna przyszła do kabiny nawigacyjnej aby poszukać czegoś w mieszczącej się tu bibliotece.
Wiedziała, że mnie tam nie ma i nie spodziewała się, że wrócę. Była bardzo zmieszana,
gdy mnie spostrzegła we włazie. W ostatnich kilkudziesięciu godzinach wyraznie unikała
rozmowy w cztery oczy. Trzeba przyznać  wobec ciasnoty, jaka panuje w naszym statku,
niełatwo znalezć miejsce na taką rozmowę. Tym razem jednak w zachowaniu się Joanny wyczułem jakby
lęk. Gdy zajrzałem przez właz, odwrócona była do mnie plecami i wyciągała z górnej półki jakąś niedużą
książkę medyczną.
 Dobrze, że jesteś. Chciałem z tobą porozmawiać o Emilu  rozpocząłem bez wstępów.
Odwróciła się gwałtownie, wypuszczając książkę z ręki. W tej chwili patrzyła na mnie z
lękiem. Opanowała się jednak i podnosząc książkę, odrzekła:
 Ja również chciałam z tobą porozmawiać...
Zdawałem sobie sprawę, że to tylko manewr.
31
 Słucham cię  powiedziałem dość obojętnie.
 Tyś pierwszy zaczął... ale... niech będzie. Mam do ciebie prośbę: powiedz Mirze, aby
przestała szpiegować Emila. Włóczy się za nim z kabiny do kabiny, wynajduje różne preteksty by go nie
spuszczać z oka. Naprawdę proszę cię, zajmij się tą sprawą. Emil ostatnio jest bardzo wyczerpany
nerwowo... Nie może ciągle używać tonargalu, zwłaszcza, że niewiele go zostało. Boję się, aby nie
przywykł do jakichś narkotyków... Niektóre z preparatów mogą być szkodliwe. Nie można go
doprowadzić do ostateczności...
Nie mogłem zrozumieć, do czego zmierza. Jednocześnie czułem, że tracę przygotowane z
góry argumenty.
 Wiem, że z Emilem nie jest dobrze, lecz jaki to ma związek z Mirą!  zapytałem usiłując
wyjaśnić wszystko za jednym zamachem.
 Mira nienawidzi Emila i...
Joanna jakby się zmieszała, a w tym zmieszaniu wydała mi się jeszcze piękniejsza.
 Raczej jest o niego zazdrosna  dokończyłem, stawiając sprawę otwarcie.
Natychmiast pożałowałem tych słów. Joanna ściągnęła brwi gniewnie.
 Nienawiść i zazdrość rodzą te same owoce  rzuciła patetycznie.
Byłem pewny, że nie są to jej słowa, lecz Emila. A więc i o tym rozmawiali...
 Tak czy inaczej  podjęła Joanna  Mira szpieguje Emila i nie tylko sama. Również nastawia przeciw
niemu Gabriela, a nawet ciebie  zaakcentowała mocno ostatnie słowo.
Nie było mowy o zrealizowaniu przygotowanego planu. Joanna przejęła inicjatywę, a ja
zamiast podjąć kontratak i przyprzeć ją do muru  byłem już zupełnie zdecydowany na kapitulację.
 Cóż ja mogę na to poradzić  powiedziałem może dość naiwnie.
 Nie wiem  odrzekła takim tonem, że nie byłem pewny czy mówi szczerze, czy też z ironią.
 Jeśli jednak dalej będziesz ślepy i głuchy to... może stać się nieszczęście. Zamknij Mirze
usta!
 Już jej to powiedziałem.
 Dobrze  raczyła mnie pochwalić.  Staraj się podnieść Emila na duchu.
 Próbowałem, ale...
 Jak niedzwiedz... Tu trzeba subtelności. Wysil się...
Tryumfowała, a ja patrzyłem na nią i czułem, że zrobię wszystko co będzie chciała  chociaż
nic mi z tego nie przyjdzie.
Joanna stała chwilę, wreszcie ruszyła ku drzwiom. We włazie jeszcze się zatrzymała:
 Czy znasz siÄ™ na psychoanalizie?
 Nie bardzo. Dlaczego o to pytasz?  zdziwiłem się nagłą zmianą tematu.
32
 Nic. Tak sobie  odpowiedziała trochę speszona i znikła we włazie.
W tej chwili uświadomiłem sobie, że zabrana przez nią książka dotyczyła diagnostyki psychoanalitycznej.
Dlaczego Joanna zajmuje się dziedziną tak odległą od jej specjalności naukowej?
Dlaczego wzięła ten podręcznik, a nie zwróciła się do Emila? Może on ją o to prosił? Może nie
chciał się ze mną spotkać? Ale co oznaczało jej pytanie? To wszystko zdaje się nie mieć sensu.
Postanowiłem wyjaśnić zagadkę. Czułem, że wiele światła może tu rzucić rozmowa z Emilem.
Chciałem zajść do niego do laboratorium, ale nic z tego nie wyszło, bo właśnie przeprowadzał jakiś
eksperyment w warunkach sterylnych i nie mógł otworzyć drzwi. Przyszedł potem do mnie do
nawigacyjnej, lecz była tam już ze mną Mira, więc zajęliśmy się korektą programu.
W dzisiejszym komunikacie z Ziemi nadal ani słowa o Stefanie. %7ładnych kondolencji, ani
doniesień prasowych świadczących, że coś wiedzą. A przecież tego samego dnia, w którym
zmarł, przekazałem Mayerlinckowi wiadomość. Co prawda ustalonym hasłem, ale oczekiwałem
zwrotnego zezwolenia na oficjalny komunikat. Dlaczego Mayerlinck milczy? Chyba jednak przesadził.
Rzecz jasna  kampania reklamowa trwa, ale wszystko ma swoje granice. Rozumiem  o kłopotach z
algami ani słowa, lecz śmierć zastępcy dowódcy? To może pózniej postawić mnie w bardzo niezręcznej
sytuacji.
5 września 239 dzień podróży.
Rano, po śniadaniu, gdy Gabriel wyszedł z Joanną na zewnątrz, a Mira zajęła się pomiarami
współrzędnych i przez parę godzin nie opuszczała kopuły obserwacyjnej, Emil sam zaczął
ze mnÄ… rozmowÄ™.
Początkowo wydawał się nawet zupełnie spokojny. Mówił o czekających nas pracach i
trochę narzekał na to, że zostało już niewiele czasu, a on nie jest przygotowany do tak trudnego zadania,
jak zainstalowanie zespołów fotosyntezy na powierzchni Marsa. Obawia się, że nieświadomie może
spowodować jakąś poważniejszą awarię lub nawet zniszczyć kolonie.
Powiedziałem mu, że program AFC musi być zrealizowany bez względu na ryzyko, a zresztą
 przedsięwzięciem będę kierował osobiście i wspólnie będziemy ponosić odpowiedzialność
za przebieg eksperymentu. Zdaje się, że go to trochę uspokoiło. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • freetocraft.keep.pl
  • Strona Główna
  • Baranowski Bohdan i Krzysztof Historia Gruzji
  • Krzyszton Barbara Karolino, nie przeszkadzaj
  • Boruń Krzysztof PrÄ‚Å‚g nieśmiertelnosci
  • James Fenimore Cooper A Res
  • Gwiezdne Wojny 062 Moc Wyzwolona
  • Gregory Benford Second Foundation 01 Foundation's Fear
  • Nicola Cornick Odzyskana narzeczona
  • Java i XML Wydanie III
  • Jacek Dabala Najwieksza przyjemnosc swiata
  • Desiree Holt & Cerise Deland [Nemisis 02] Until M
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • jasekupa.opx.pl