[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Czwartego. Różnica tkwi w tym, że wirr nie istnieje fizycznie, nie ma odpowiednika w
monetach, banknotach czy muszelkach, nie można go zainwestować, by czerpać z tego
korzyści. Nie ma u nas banków, nie ma pożyczek, kont oszczędnościowych ani weksli.
Tylko zamącił mi tym w głowie.
- Zaraz, moment. Widziałem tu osoby w pojazdach. Jak zdołały je kupić? Kto im
pożyczał brakującą kwotę?
- Nikt. Jeśli chcesz pojazd, to idziesz do grupy, która je wytwarza i bierzesz go sobie.
Płacisz, gdy go używasz, przestajesz płacić, gdy go zwracasz, bo jest ci niepotrzebny. Nie
marnuje się zasobów społeczeństwa.
- Nie rozumiem - powiedziałem słabo, nalewając sobie szklankę wina. Może
procenty pomogą mi to pojąć...
- Naturalnie. Ze sporym obrzydzeniem czytałem kiedyś o odłamie filozofii zwanym
etyką pracy. Twierdzi ona, że jednostka powinna ciężko pracować, by uzyskać dobra
niezbędne do przeżycia, a w przypadku automatyzagi produkcji nie ma nic złego w tym, że
niepotrzebny pracownik umrze z głodu. To hipokryzja. Ci, którzy mają kapitał, wcale nie
muszą bowiem pracować, a mimo to nadal będą powiększać swoje zasoby dóbr dzięki
inwestycjom, pogardzając jednocześnie tymi, którzy stracili pracę. Paranoja! My przyjęliśmy
inną zasadę: im więcej się produkuje, tym więcej jest dóbr do podziału, dzięki czemu siła
nabywcza wirra ulega wzmocnieniu. Coś zaczęło powoli do mnie docierać.
- To znaczy, że jednostka może mniej pracować, będąc wciąż tak samo wypłacalną?
- Dokładnie.
- To ile jednostka musi pracować w ciągu tygodnia, aby przeżyć?
- Jeśli wystarcza jej proste schronienie i niewyszukana żywność, to dwie, trzy
godziny w tygodniu.
- Ja się tu przenoszę! - oznajmił poważnie Morton.
Przytaknąłem ze zrozumieniem i uśmiechnąłem się. Coś zaczynało mi świtać, i to
coś tak prostego i skutecznego, że nie do wiary. Przeanalizowałem to dokładniej i
stwierdziłem, że rzecz jest wykonalna, choć jeszcze nie teraz. Przede wszystkim trzeba było
zająć się zakładnikami.
- Zbliża się świt, dzięki za wykład, rozjaśnił mi nieco w głowie. Ale mam pytanie: co
robicie w razie niebezpieczeństwa, takiego jak pożar czy powódz? Niebezpieczeństwa
nagłego, które zagraża nie tylko jednostce, ale i grupie?
- Doskonałe pytanie! - ucieszył się Lum i złapał jakiś opasły tom z półki. -Tu jest...
Mark Czwarty przewidział i taką sytuację... O, mam: Podstawą obrony jest bierny opór, a nie
przemoc, ale do czasu stworzenia społeczeństwa bez rządu należy liczyć się z problemami i
przypadkami użycia siły wobec zwolenników Wspólnoty. Jako że martwi nie są w stanie
niczego tworzyć, a współistnienie może okazać się niemożliwe, należy opuścić dany teren
objęty wrogimi działaniami. Może się jednak zdarzyć i tak, że prześladowcy podążą za
uciekinierami, wówczas należy ich traktować jak naturalny kataklizm, taki jak wybuch
wulkanu lub huragan. Człowiek rozumny nie dyskutuje o etyce ze strumieniem lawy, tylko
próbuje albo uciec, albo, jeśli nie ma innego wyjścia, zmienić kierunek tego strumienia. Lum
zamknął księgę z triumfem.
- A zatem mamy rozwiązanie - oznajmił radośnie Stirner i wybiegł z domu.
Gapiłem się w drzwi niczym wrona w drewniane pięć groszy, gdy Morton przemówił
pierwszy.
- Może ktoś by mi wytłumaczył, co było w tym cytacie rewelacyjnego? I co nam to
daje?
- Jasność - odparł Lum. - Jeśli nie sprzeciwimy się rozwojowi sytuacji, popełnimy w
pewnym sensie samobójstwo, a to byłby nonsens. Sprzeciwimy się więc i wycofamy.
- Nadal nie rozumiem - przyznałem.
- Prąd zostanie ponownie podłączony, a rynki otwarte. Część rolników będzie z
pewnością nieco więcej pracować, ponieważ zapobiegnie to skutkom katastrofy naturalnej.
Inni nie, zatem ilość żywności dostarczanej do miasta będzie się zmniejszać, więc mieszkańcy
metropolii zaczną ją opuszczać. Proces ten będzie postępował lawinowo, przez co ustanie w
mieście zapotrzebowanie na prąd, elektrownie zostaną wyłączone, a pracownicy pójdą do
domów. W bardzo krótkim czasie wojsko będzie faktycznym panem miasta, ale poza nim nikt
tu już nie zamieszka.
- Mogą zmusić was do pracy pod grozbą użycia broni.
- Naturalnie, ale tylko w układzie jeden na jednego. Uzbrojony może zmusić do
pracy bezbronnego, chociaż tak naprawdę zależy to od zdania jego ofiary. Niemniej warto
zauważyć, że nadzorca także wykonuje w ten sposób swoją pracę, chociaż zwykle nie zdaje
sobie z tego sprawy.
Ma cały czas pilnować, by ten drugi robił, co trzeba. Wątpię, by Zennor wiele z tego
skorzystał na dłuższą metę.
- Wobec tego mam pytanie hipotetycznej natury - powiedziałem po chwili milczenia.
- Takie sÄ… najlepsze.
- Jeśli udałbym się do innego miasta i zaczął szukać pracy, zostanę zaakceptowany?
- Oczywiście. To naturalne w naszej Wspólnocie.
- A gdyby tam nie było żadnej roboty?
- Praca jest zawsze. Należy pamiętać o korzyściach płynących z wartości wirra.
Teoretycznie powinno wystarczyć kilka minut, by znalezć zajęcie.
- No dobrze, a gdyby któryś z żołnierzy zdecydował się opuścić armię...
- To jego prawo!
- Na ten temat są różne szkoły. Ale gdyby poszedł gdzieś, to czy znajdzie pracę, nie
będzie traktowany jak trędowaty, będzie mógł pozostać, gdzie zechce i tak dalej?
- Oczywiście. To naturalne, wręcz nieuniknione. Chyba że odrzuci zasady
Wspólnoty...
- Jeśli myślisz to, co ja, to uważam, że jesteś genialny! - krzyknął Morton, zrywając
się na równe nogi.
- A więc jestem! Nie licząc oficerów i podoficerów, cała reszta to armia z poboru, a
w znacznej części nawet na siłę doprowadzona do poboru. Jeśli umożliwimy tym chłopakom
spokojne życie na tej planecie, to Zennor w krótkim czasie pozostanie bez wojska.
Drzwi otworzyły się nagle, obaj zanurkowaliśmy więc, szukając osłony - Morton za
kanapą, ja za fotelem, ale to tylko Stirner wrócił, wiodąc triumfalnie uwolnionych
zakładników. Morton rzucił się ku Sharli, a ja spokojnie otrzepałem spodnie.
- Szybko ci poszło - pogratulowałem Stirnerowi.
- Użyłem wideofonu, wybrałem numer przewidziany na wypadek zagrożenia i
wszystkich, którzy odebrali, poinformowałem o naszym odkryciu. Prąd włączono [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • freetocraft.keep.pl
  • Strona Główna
  • Harry Turtledove War Between the Provinces 02 Marching Through Peachtree
  • Harris Charlaine Sookie Stackhouse 03 Klub Umarłych
  • Caine Rachel Wampiry z Morganville 08 Pocałunek Śmierci
  • Jo Clayton Diadem 08 The Snares of Ibex (v1.1)
  • Harrison, Harry Captive Universe
  • Harry Harrison Oblicza Ziemi
  • Harrison, Harry Deathworld 2
  • Harrison Harry Stalowy Szczur 3 Stalowy Szczur ocala świat
  • Harry Harrison Cykl Stalowy Szczur (07) Stalowy Szczur prezydentem
  • JaroszyśÂ„ski_Piotr_ _Ocalić‡_polskośÂ›ć‡
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • audipoznan.keep.pl