[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Teraz nic już nie mogło ich zatrzymać. Ku swojemu zdumieniu to
Melody przejęła inicjatywę, z lekką tylko zachętą ze strony Asha. A potem
jednym płynnym ruchem Ash przewrócił ją na plecy i zwarli się w uścisku
połączonym z pierwotnym miarowym ruchem, który wyrwał z gardła
Melody jęk rozkoszy.
105
R
L
T
Drżała, gdy silny orgazm wstrząsnął jej ciałem i zaraz potem objął
także Asha. Fala rozkoszy zalała ich oboje, a wynurzyli się z niej wciąż
wczepieni w siebie, wyczerpani i zdyszani.
Ash pocałował ją jeszcze raz i rozluznił uścisk, nadal jednak
przygarniajÄ…c jÄ… do siebie.
 Nie zrozum mnie zle  powiedział  ale to był bez wątpienia
najcichszy seks, jaki nam się zdarzył.
Wiedziała z tamtych filmów, że miała skłonności do... głośnej
ekspresji podczas uprawiania seksu, ale podejrzewała, że zachowywała się
tak na potrzeby filmu. Nie sądziła, że zawsze reagowała w ten sposób.
 Spróbuję następnym razem zachowywać się głośniej  powiedziała.
 O nie  sprzeciwił się Ash.  To dobrze, gdy jest ciszej.
Przynajmniej w windzie nikt nie będzie na mnie patrzył z
porozumiewawczym spojrzeniem typu: wiem co robiłeś zeszłej nocy.
Melody uniosła się na łokciu, żeby mu się przyjrzeć.
 %7Å‚artujesz sobie ze mnie, prawda?
Jego mina dała jej jednak do zrozumienia, że mówił poważnie.
Zaczerwieniła się.
 Trudno mi uwierzyć, że robiłam te wszystkie rzeczy  odezwała się.
 I wiesz, ja po prostu założyłam, że kiedy wróci mi pamięć, to z powrotem
stanę się tą osobą, którą byłam. Ale, prawdę mówiąc, wcale bym nie chciała.
Chyba bardziej podobam siÄ™ sobie taka, jaka jestem teraz.
 Wiesz, ja chyba też taką cię wolę.
 Nie brakuje ci u mnie makijażu, wymyślnej fryzury i seksownych
strojów?
106
R
L
T
 Jeśli chodzi o ścisłość, nigdy nie miało to dla mnie większego
znaczenia. Podobają mi się ubrania, które nosisz, a w tym uczesaniu też jest
ci ładnie. A co do makijażu, to zawsze uważałem, że go nie potrzebujesz.
 Chyba jako dziecko nie byłam zbyt pewna siebie  zauważyła.
 Pamiętasz?
 Niezupełnie. To trudno wytłumaczyć, mam tylko takie uczucie.
Patrzę, jaka byłam, i stwierdzam, że jestem teraz zupełnie inna. Dlatego
wydaje mi się, że musiałam grać, jakbym próbowała być kimś innym. A to
oznacza, że chyba niespecjalnie się lubiłam, prawda?
 Pewnie tak.
 Więc nie będzie ci przeszkadzać, jeśli kupię sobie trochę nowych
ubrań? Na przykład te usztywnione koronkowe staniki przypominają mi
średniowieczne narzędzia tortur. Wolę mieć mniej sterczący biust, ale już się
w tym nie męczyć.
 Możesz kupić, co tylko będziesz chciała  rzekł z uśmiechem.
 Ale chyba będziesz musiał mnie zawiezć do sklepu. Sama myśl, że
miałabym znów jechać gdzieś autobusem, wydaje mi się przerażająca. Nie
wiem, czy kiedykolwiek jeszcze się na to odważę.
 A może sama byś prowadziła samochód?
Melody zastanowiła się i zdecydowała, że właściwie nic nie stoi na
przeszkodzie, aby znów usiadła za kierownicą. Już nie brała środków
przeciwbólowych, nie miała też zawrotów głowy.
 Chyba bym mogła  oświadczyła  jeśli zgodzisz się pożyczyć mi
czasem swój samochód.
Ash posłał jej czarujący, a zarazem szelmowski uśmiech.
 Miałem ci to powiedzieć dopiero w poniedziałek, kiedy już będzie
można go odebrać.
107
R
L
T
 Co odebrać?  nie rozumiała Melody.
 Chciałem, żeby to była niespodzianka, ale może już ci powiem.
 Co mi powiesz?
Ash podskoczył, przejęty jak mały chłopiec, i wstał z łóżka. Sięgnął do
swoich leżących na podłodze spodni, wyjął z kieszeni telefon komórkowy i
z powrotem położył się koło Melody. Przez chwilę czegoś szukał, a potem z
triumfalną miną podał jej telefon.
Na ekranie było zdjęcie samochodu: luksusowego minisuva w
odcieniu głębokiego błękitu.
 Myślałam, że twój samochód jest nowy  powiedziała  to po co
kupować następny?
Ash wybuchnął śmiechem.
 Ten jest dla ciebie. To jest twój samochód. Może nie akurat ten, ale
dokładnie taki sam.
 Kupiłeś mi samochód?
 Jest ci potrzebny, prawda?
 O mój Boże!  Melody zarzuciła mu ręce na szyję i uściskała z całej
siły.  Dziękuję!
 To nic wielkiego.
Ash ze śmiechem odwzajemnił uścisk.
 Dla mnie tak.
 Cofnij, to zobaczysz, jak wygląda z tyłu i z boku. Jego wnętrze też ci
siÄ™ spodoba.
Przesunęła palcem po ekranie, cofając zdjęcia, ale natrafiła na coś
zupełnie innego. Przez sekundę nie wiedziała, co to właściwie jest, ale kiedy
zrozumiała, znów zawirowało jej w głowie.
108
R
L
T
Wyraz twarzy Melody zmienił się radykalnie. Przed chwilą była
radosna i roześmiana, teraz gwałtownie zbladła. Zasłoniła usta dłonią, jakby
zaraz miała zwymiotować.
 Mel, co się stało?
Ash wyprostował się gwałtownie.
 Powinnam już nie żyć  powiedziała głucho.
Spojrzał na ekran telefonu i zobaczył, że to już nie jest zdjęcie nowego
samochodu. Melody przyglądała się zdjęciom swojego zmasakrowanego
auta, zrobionym przez niego na policyjnym parkingu w Teksasie. Zupełnie o
nich zapomniał.
 Szlag by to trafił!
Odebrał jej telefon, ale było już, oczywiście, za pózno. Powinien był
wykasować te cholerne zdjęcia albo chociaż przenieść je do swojego
służbowego komputera, do którego Mel nie miała dostępu.
Patrzyła teraz na niego szeroko otwartymi oczami.
 Jak to się stało, że przeżyłam?
 Naprawdę miałaś szczęście.
 Wszyscy mi to mówili. Ale zawsze tak się mówi, jak ktoś wyjdzie
cało z wypadku. Prawda?
 Może czasem ma to szczególne znaczenie.
Mel była wstrząśnięta, ale gdy dowiedziała się, że takich zdjęć było
więcej, zapragnęła je zobaczyć.
 Mel!  Próbował ją powstrzymać, ale już wyciągnęła rękę po telefon.
 Ash, ja muszę je zobaczyć.
 To cię tylko przygnębi.
 Przygnębi mnie bardziej, jeśli ich nie zobaczę. Proszę cię, Ash.
109
R
L
T
Bardzo niechętnie pozwolił jej obejrzeć resztę zdjęć. Obejrzała je
kilkakrotnie, a potem zacisnęła powieki, jakby chciała pozbyć się obrazu,
który wrył się w jej świadomość.
 Dachowałam  powiedziała głucho, nie otwierając oczu.
 Tak. Wpadłaś do rowu, a potem uderzyłaś w drzewo. Lekarz ci to
mówił, pamiętasz?
Zmarszczyła czoło, usiłując wyłuskać coś z pamięci.
 Wnętrze było czarne, a tablica rozdzielcza miała coś czerwonego.
Czerwone światełka. A dzwignia biegów...  wyciągnęła prawą rękę, jakby
jej dotykała  też była czerwona.
Melody otworzyła oczy i spojrzała na Asha.
 Z lusterka zwisał odświeżacz powietrza; miał kokosowy zapach.
Tego na pewno nie wypatrzyła na zdjęciach w telefonie. To sobie
przypomniała.
 Co jeszcze?
 Pamiętam, jak dachowałam. Pamiętam, że byłam przerażona,
myślałam, że umrę. To było... straszne. Ale pamiętam.
Ash zastanawiał się, jak długo potrwa, zanim Melody przypomni sobie
też, co jeszcze się stało, dlaczego dachowała i wpadła do rowu. Czy była
świadoma tego, że traci dziecko?
 To już minęło, teraz jesteś bezpieczna.
Ash opiekuńczo otoczył ją ramieniem.
 Jest jeszcze coÅ›.
Mel nie pozwoliła mu uśpić swej czujności, a on wstrzymał oddech.
Wpatrywała się w niego przez chwilę długą jak wieczność, po czym
powiedziała:
110
 Nie wiem. Czuję, że stało się coś jeszcze, coś, o czym powinnam
wiedzieć. Ale nie mogę sobie przypomnieć.
 To przyjdzie z czasem  zapewnił ją, mając nadzieję, że do tego nie
dojdzie.
Bardzo pragnął, by przestała grzebać w przeszłości i zadowoliła się
tym, co już wie.
111
R
L
T
ROZDZIAA TRZYNASTY [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • freetocraft.keep.pl
  • Strona Główna
  • Diana Palmer Wyoming Men 04 Wyoming Strong
  • Destiny Blaine Menage Amour 67 Virgin Promises 04] Winning (pdf)
  • John Maddox Roberts Stormlands 04 Steel Kings UC FR6
  • 014. Roberts Nora Zamek CalhounÄ‚Å‚w 04 Na zawsze twÄ‚Å‚j (Suzanna)
  • Jeffries Sabrina Taniec zmysłów Stare panny Swanlea 04
  • Leigh Lora Twelve Quickies of Christmas 04 Sarah's Seduction
  • King.William. .Przygody.Gotreka.i.Felixa.04. .ZabÄ‚Å‚jca smokÄ‚Å‚w
  • Brannan Black [Wolfman 04] Salvation [Changeling MM] (pdf)
  • Glen Cook Garrett 04 Old Tin Sorrows
  • Boris Akunin Drzavni savjetnik [croatian] (pdf)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • bless.xlx.pl